Baron Gabriel Rodriguez Vera Cruz

Były śledczy na planecie Vera Cruz.

Description:

Gabriel to mężczyzna o wzroście ok 180 cm i szczupłej ale wysportowanej sylwetce.
Ma średnio krótkie czarne włosy które zazwyczaj są w nieładzie.
Ubiera się w praktyczne, mundurowe stroje które zapewniają wygodę i ochronę.
Zazwyczaj jego twarz jest dokładnie ogolona ale podczas akcji potrafi zapuścić lekki zarost.
Fotografia poniżej:
Blade runner 01a

Charakter Gabriela to kwintesencja zimnej kalkulacji. Opanowany i raczej małomówny, analizuje każdą sytuację i szuka rozwiązań. Po śmierci rodziny jeszcze bardziej stał się cyniczny i bezlitosny dla wrogów, przyjaciół traktuje chłodno acz honor i przyjaźń to jedne z najważniejszych cnot w jego życiu.
Posiada dużą wiedzę, nawet tą zakazaną dla innych, jego umiejętności śledcze pozwalają mu na dochodzeniu do prawdy a celne oko w eleminowaniu zagrożeń

Bio:

Urodził się ponad 30 lat temu na planecie Vera Cruz.
Jego ojciec Juan Diego Vera Cruz był baronem tytularnym z nadaniem książęcym w postaci odpowiedzialnej funkcji drugiego śledczego ziem Hrabiego Hannibala Caletanusa Ezechiela de Vera Cruz.
Jako pierworodny i jedyny syn pisane mu było odziedziczyć tytuł wraz płynącymi z tego profitami.
Oto co napisał jego biografista:
Wczesne dzieciństwo spędziłeś u boku matki, która rozpieszczała Cię i hołubiła, jako jedyne dziecko, którzym obdarował ją Wszechstwórca. Szybko jednak jak każdy młody Hazat odstawiony zostałeś od matczynego cycka i skierowany na trwające 10 lat obowiązkowe szkolenie wojskowe.
Dzięki koneksjom Twojego ojca trafiłeś od razu do prestiżowej jednostki piechoty zmotoryzowanej – coś na poziomie sprzętu z drugiej wojny światowej, co stanowiło na bliskich Ci terenach zdecydowany wyjątek. Nauczyłeś się tam naprawdę dobrze strzelać oraz posiadłeś podstawowe umiejętności techniczne (wiedza zakazana dla szlachty, skrzętnie przechowywana przez Ligę Kupiecką. Twój ojciec znalazł jednak sposób, aby za odpowiednią opłatą „przekonać” pewnego genina do zdrady).
Gdy miałeś 16 lat stanąłeś przed wyborem czy kontynuować karierę wojskową, czy uczyć się pod bokiem ojca w rzemiośle śledczego. Nie było to łatwe ze względu na trwającą wojnę z Kurganami o planetę Hira. Wielu młodych Hazatów wyruszyło na front, ale Ty ze względów honorowych wybrałeś odpowiedzialność względem nadania książęcego, co spowodowało, że osiągnąłeś tylko najniższy możliwy stopień wojskowy dostępny dla szlachetnie urodzonego Hazata (sprawdzę dokładnie jaki, chyba kapral).
Po latach rozłąki poznawałeś swoich rodziców na nowo. Twoja matka nie była już dla Ciebie taka miła, sprawiała wrażenie wycofanej społecznie i emocjonalnie. Twój ojciec był ostry i nieprzyjemny w kontaktach, wiecznie szukając pól na których można byc lepszym i sprawniej służyć Księciu. Praca i życie pod jednym dachem z takim perfekcjonistą nie należało do przyjemności, jednak znacznie więcej jego cech było godnych podziwu niż nagany.
Zakorzenił w Tobie głęboko poczucie sprawiedliwości, trzeźwe i praktyczne spojrzenie na życie, wierność sprawie Książęcej i odporność na przeciwności losu.
Finansowo byliście dobrze sytuowani. Być może nie byliście w stanie wyciągnąć takiego zysku jak szlachta ziemska tej samej rangi, jednak wasze źródło finansowania było stałe. Twój ojciec kupił za zaoszczędzone pieniądze piękną posiadłość od Hrabiego. Mieszkaliście nad jeziorem Verde, mieliście małą przystań. Ojciec jeździł służbowym łazikiem.
Przez kilka lat terminowałeś u ojca ucząc się obowiązków śledczego. Poznałeś też pierwszego śledczego Francesco Leopolda Plano Campo, który mimo, że był również baronem, ze względu na rangę nadania stał ponad Twoją rodziną. Zawsze sprawiał wrażenie miłego i lepiej obytego towarzysko od Twojego ojca, bywał u was często i z biegiem lat został uznany za najlepszego przyjaciela rodziny.
Ziemie Hrabiego Hannibala nigdy nie należały do specjalnie bezpiecznych, co może dziwić ze względu na siłę szlachty na tym terenie. Z bardziej znamienitych osób warto wymienić Generała Barona Raula Sancheza de Vera Cruz, słynnego twórcę jednostki Młotów Sancheza (ciężka piechota w zbrojach wspomaganych), weterana walk na Hirze. Również znany, choć już zdecydowanie bardziej lokalnie był Baron Alvaro Mendez, posiadacz rozległych ziem, wielbiciel polowania i koni.
W między czasie (miałeś ok. poznałeś swoją uroczą żonę, szybko wzieliście huczne hazackie wesele. Nie minęło wiele czasu, gdy urodziło się wam się dziecko – mały Marco.
Gdy miałeś 23 lata doświadczyliście wszyscy prawdziwego głodu. Oczywiście szlachta była w znacznie lepszej sytuacji niż chłopi, ale cała planeta Vera Cruz odczuła ciężko skutki nieudanych kampanii wojennych na Hirze. Nastroje były minorowe, wzrosła też przestępczość. Twój ojciec i Baron Francesco mieli ręce pełne roboty.
Pamiętasz dobrze jesienny wieczór gdy Twój ojciec wrócił do domu ranny. W czasie czynności śledczych został zraniony nożem jednego ze zbuntowanych, głodnych chłopów. Jego życiu nie zagrażało niebezpieczeństwo, jednak ku zaskoczeniu wezwanych lekarzy w ranę wdał się zgorzel. Po kilku dniach chorowała już cała rodzina i służba. Wysoka gorączka, krwawe wymioty… Wszysztko wskazywało na czarną zarazę.
Gdyby nie Baron Francesco najprawdopodobniej byś zginął. W jedną noc choroba powaliła wszystkich zdolnych w waszym domu do reakcji. Niski poziom techniczny planety spowodował, że ciężko było do was dotrzeć.
Wylądowałeś w szpitalu zakonu Amaltean, gdzie przywrócili Cię do zdrowia. Niestety nikt poza tobą nie przeżył zarazy. Uśmiech Wszechstwórcy sprawił, że Twoja żona i mały Marco składali akurat wizytę na dworze przyjaciół jej ojca i uniknęli strasznego losu.
W taki oto sposób w bardzo młodym wieku zostałeś baronem i odziedziczyłeś po ojcu obowiązki drugiego śledczego. W początkach kariery pomógł Ci zupełnie niespodziewanie Baron Major Ambrosio de Venta, człowiek z otoczenia samego Księcia, jedna osób oficjalnie odpowiedzialna za wywiad. Mimo, że Baron de Venta nie angażował się bezpośrednio, wspierał Cię udostępniając szkolenia zarezerwowane dla wywiadu. Jak się okazało spłacał w ten sposób dług honorowy względem Twojego ojca którego szczegółów nie chciał nigdy zdradzić. Prosił jedynie o dyskrecję w tej sprawie.
Lata mijały, mały Marco dorastał w oddaleniu na szkoleniu wojskowym, a Ty zdobywałeś szlify w pracy śledczego. Współpracując z baronem Francesco udało Ci się rozpracować kilka nielegalnych szlacheckich inicjatyw. Miałeś okazję brać udział w standardowych działaniach śledczych, jak również w kilku karkołomnych akcjach.
Warto zaznaczyć, że rola szlachetnie urodzonego śledczego jest nieco niewdzięczna. Ze względu na honor nie może on odmówić podania prawdziwego nazwiska, ktokolwiek nie zapyta. Oznacza to, że pracę utajoną musieliście zlecać waszym ludziom, zwykle wywodzącym się ze stanu wolnego. Analiza miejsc zbrodni, prowadzenie śledztwa i otwartych akcji – to było waszym chlebem powszednim.
Rok w którym skończyłeś 30 lat był rokiem dramatycznych zmian.
Zupełnie dla siebie niespodziewanie wpadłeś na ślad sugerujący, że zdarzające się na przestrzeni ostatnich lat zaginięcia ludzi stanu niskiego są sprawką zorganizowanego sabatu antynomistów psioników. Często bardzo brutalne mordy wydawały się być sprawką jednej kobiety – Ukara (obca rasa, prawie jak ludzie ale żylaści, bladzi o skórze pokrytej rytualnymi bliznami. Naturalni psionicy).
Problemy zaczęły się wtedy, gdy odkryłeś, że ślady zbrodni zaczynają również prowadzić do Twojego seniora, Hrabiego Hannibala Caietanusa Ezechiela de Vera Cruz (który jest już na ten moment zgrzybiałym starcem, ale jest nad wyraz witalny i ma opinię kobieciarza)… Miałeś wątpliwości czy dzielić się tym z Baronem Frederico, ale po zebraniu wstępnych dowodów to uczyniłeś. Twój zwierzchnik polecił Ci ostrożność i delikatne wybadanie sprawy.
Kilka miesięcy zabrało Ci zbieranie dowodów, które poszlakowo i bezpośrednio łączyły Twojego seniora ze zbrodniami. Przy okazji dowiedziałeś się, że jego opinia kobieciarza powinna zostać zamieniona na człeka przymuszającego młode szlachcianki do swego obrzydliwego towarzystwa. Wiesz, że w swej bezczelności zainteresował się nawet córką generała Sancheza, która w pewnym momencie zniknęła ze swoich ziem. Podejrzewać można najgorsze, choć nigdy nie trafiłeś już potem na jej ślad.
Pięknego letniego wieczoru rozegrał się dramat. Kiedy jechałeś do domu nad jezioro Verde minąłeś samochód prowadzony przez kobietę Ukara. Choć nigdy wcześniej jej nie widziałeś, gdy wasze oczy się spotkały zyskałeś pewność, że to osoba, której szukasz. Skontaktowałeś się ze swoimi ludźmi polecając ją śledzić.
Dom sprawiał wrażenie pustego. Kilkunastoletni baronet Marco był w domu na przepustce i powinien jak zawsze wybiec na spotkanie swemu ojcu. Kiedy wszedłeś do środka zraniłeś się o klamkę – gwóźdź nietypowo wystawał z drzwi.
Ciało Twojej żony i syna znalazłeś w salonie. Obok stała rozpoczęta partia szachów. Ich ciała były zmasakrowane, ktoś zabijał ich powoli. Na stole leżała wiadomość napisana krwią „WITAMY W PIEKLE SZPICLU”.
Świat zawirował. Ktoś znęcał się nad Tobą psychicznie, wyraźnie czułeś obcą obecność w głowie. Zaszczepiano Ci poczucie winy i myśli, że to Ty zabiłeś swoją rodzinę, jednak Twoja psychika przywykła do zbrodni oraz hazacki upór zwyciężyły i opanowałeś się ze świadomością, że winien jest ktoś inny.
W furii pojechałeś do biura. Było już ciemno i nie zastałeś nikogo. Szafka w której trzymałeś koronne dowody zniknęły. Została tylko mała skrzyneczka z papierami łączącymi Hrabiego z psioniczką.
Chwilę po tym TWOI własni ludzie próbowali Cię aresztować. Widać było przerażenie w ich oczach, wykorzystałeś ich wahanie i wydostałeś się. Po karkołomnej ucieczce przez miasto jasne się stało, że zostałeś wyjęty spod prawa. Wrobią Cię w zabicie własnej rodziny i sprawiedliwości nigdy nie stanie się zadość.
Dowód na kontakty Hrabiego z psionikami był mocny, ale niewystarczający, żeby się na nim oprzeć. Musiałeś znaleźć tą kobietę.
Nie ryzykując kontaktu z Baronem Frederico uciekłeś do Agory, przekupiłeś gildian i odleciałeś z planety.
Rozsądnym kierunkiem wydały się ziemie Hawkwoodów, którzy nie mają żadnych umów ekstradycyjnych z domem Hazat.

Trafiłeś na ślady sabatu psionicznego, który może wiedzieć coś o kobiecie, której szukasz. Chodzą plotki o zaginięciach osób niskiego stanu, poszlaki wskazują na grupę mężczyzn kryjących się za wykrzywionymi maskami zwierząt…

Baron Gabriel Rodriguez Vera Cruz

Mrok Między Gwiazdami NosferX